wtorek, 19 stycznia 2016

Rozdział 2

No cześć! Kolejny rozdział! Fajnie??? Fajnie!
Zaczynamy:

Britany 

- Ale... Ale co oni tu robią??? - dodała Ella.
- No... Chyba się uczą? - odpowiedziałam dziwnie, tak, że nawet nie umiem tego opisać.
- Ale oni tu??? - zaczęłam być zasypywana pytaniami od sióstr.
- NO NAJWYRAŹNIEJ!!! - krzyknęłam, ale (NA SZCZĘŚCIE) nikt na to nie zwrócił uwagi.
- Ale mamy szczęście! Idziemy ich poznać? - zapytała Eleonora, ale za nim kto kolwiek ( z naszej trójki) zdążył coś powiedzieć oni stali obok nas.
- Cześć! - powiedział Alvin! Sama nie wierzę, że on sam do nas podszedł!
- Hej! - powiedziałam ze spuszczoną głową i wzrokiem wbitym w moje łapki zwisające z ławki.
- Jestem Alvin!
- A ja Szymon.
- Ja Teodor!
- Cześć! Ja jestem Eleonora! - powiedziała moja młodsza, słodka, czasami bezmyślna siostrzyczka.
- Ja... Jestem Żan... Żaneta... - powiedziała Żan.
- A ja Brittany! - powiedziałam, podnosząc głowę.
- Coś się stało? - dodałam po kilku minutach.
- No... Chyba tak. - odpowiedział mi Szymon.
- Jesteście wiewiórkami. - dołączył do Szymona Alvin.
- I co? - zapytałam.
- No... Chcieliśmy was poznać. - odpowiedział.
- To... To... - zaczęła jąkać się Ella, ale nagle zadzwonił dzwonek na lekcje.
Okazało się, że miałyśmy lekcję wychowawczą, oni też więc mogliśmy pogadać.
Nadal nie mogłam uwierzyć, że oni chodzą z  nami do klasy. Usiedliśmy przy jednej ławce (zmieściliśmy się, bo jesteśmy wiewiórkami)
- Jesteśmy waszymi wielkimi fankami, wiecie? - zaczęłam rozmowę.
- No, trochę trudno było się domyślić. - powiedział Szymon i wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- Co wam tak wesoło?! - odezwała się dziewczyna z sąsiedniej ławki, odwracając się w naszą stronę.
Była ubrana nawet ładnie. Siedziała przy ławce z dwoma innymi dziewczynami. Ona podobno ma na imię Agnes. A dziewczyny z którymi siedziała to Izabel i Eliza.
- A co? Przeszkadzamy ci? - odpowiedział rozzłoszczony Alvin.
- Macie się uciszyć! - krzyknęła dziewczyna.
- A jak nie to co? - zapytałam.
- To pożałujecie! - wtrąciła się Izabel.
- Właśnie! - dodała Eliza.
- A wy - wskazała na mnie i na moje siostry - gorzej się ubrać nie umiecie?
- Idiotki! - krzykną Szymon.
One odwróciły się i poszły. Ella, Żaneta i ja zrobiłyśmy się smutne.
- Ale wy się ładnie ubieracie. - powiedział Alvin.
- Ale je pocieszyłeś! - wtrącił Szymon i już miał coś powiedzieć, ale mu przerwałam.
- Akurat nas pocieszył. -  podniosłam głowę i się uśmiechnęłam. Szymon i Alvin odwzajemnili uśmiech.


Od autorki:
Jeeeej! Rozdział! Jeeeej!
Może trochę krótki, ale jest! Przynajmniej w końcu zaczyna się coś dziać! Nie to co było z moją kuzynką... xD







1 komentarz:

  1. Yhm... Jest okej
    Już wiem że nie lubię tych Agnes Izabel i Elizy
    Weny życzę!!

    OdpowiedzUsuń