Dziękuję wam bardzo za ponad 500 wyświetleń! Może przy niektórych blogach to niedużo, ale dla mnie bardzo dużo! Dziękuję! Wiem, że przez 2 tygodnie nie było rozdziałów... Jakoś wam to wynagrodzę! Napiszę te rozdziały za nie długo. Ok? Może w sobotę... Postaram się napisać 4 rozdziały... Nie uda się... Tak myślę, że się nie uda, ale się postaram. Dla was ;*
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! :)
niedziela, 7 lutego 2016
wtorek, 26 stycznia 2016
Rozdział 3
Zapraszam do czytania!
Alvin
Wychodzę właśnie ze szkoły z braćmi - Szymkiem i Teo. One (Brittany, Żaneta i Eleonora) wychodzą troszeczkę później, ale zdążają nas dogonić.
- Hejka! - powiedziała Britt doganiając nas i spojrzała mi w oczy. Ona jest taka piękna. Znaczy się jest ładna, ale no ten...
Brittany
Chłopaki powiedzieli, że odprowadzą nas do domu i jak postanowili tak zrobili. Idąc zaciekle dyskutowaliśmy o wszystkim i o niczym. I choć znamy się dopiero 1 dzień to w swoim towarzystwie czuliśmy się bardzo swobodnie. W końcu na świecie chyba nie ma więcej gadających wiewiórek.
Żaneta
Szłyśmy do domu z chłopakami i ciągle o czymś gadaliśmy.
- A może coś zaśpiewamy? - zapytałam podchodząc do Britt.
- Jasne. - odpowiedziała ruda.
- A co? - dodał Alvin.
- No nie wiem... Może... -zaczęłam, ale Ella dokończyła za mnie zdanie:
- Call Me Maybe?
- Ok - odpowiedziała Britt i wszyscy pokiwali głowami, ale chłopaki uznali, że chcą usłyszeć jak śpiewamy więc śpiewałam razem z siostrami.
I threw a wish in the well
Don't ask me, I'll never tell
I looked to you as it fell
And now you are in my way
I trade my soul for a wish
Pennies and dimes for a kiss
I wasn't looking for this
But now you're in my way
Your stare was holdin
Ripped jeans, skin was showin
Hot night, wind was blowin
Where you think going, baby?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
It's hard to look right, at you baby,
But here's my number, so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys,try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
You took your time with the call
I took no time with the fall
You gave me nothing at all
But still, you're in my way
I beg, and borrow and steal
At first sight and it's real
I didn't know I would feel it
But it's in my way
Your stare was holding
Ripped jeans, skin was showing
Hot night, wind was blowing
Where you think you're going, baby?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
It's hard to look right, at you baby,
But here's my number, so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys, try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
Before you came into my life
I missed you so bad
I missed you so bad
I missed you so, so bad
Before you came into my life
I missed you so bad
And you should know that
I missed you so, so bad
It's hard to look right,at you baby,
But here's my number,so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys, try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
Before you came into my life
I missed you so bad
I missed you so bad
I missed you so, so bad
Before you came into my life
I missed you so bad
And you should know that
So call me, maybe?
Od autorki: Kolejny rozdział krótki jak zwykle, ale proszę o komentowanie.
Alvin
Wychodzę właśnie ze szkoły z braćmi - Szymkiem i Teo. One (Brittany, Żaneta i Eleonora) wychodzą troszeczkę później, ale zdążają nas dogonić.
- Hejka! - powiedziała Britt doganiając nas i spojrzała mi w oczy. Ona jest taka piękna. Znaczy się jest ładna, ale no ten...
Brittany
Chłopaki powiedzieli, że odprowadzą nas do domu i jak postanowili tak zrobili. Idąc zaciekle dyskutowaliśmy o wszystkim i o niczym. I choć znamy się dopiero 1 dzień to w swoim towarzystwie czuliśmy się bardzo swobodnie. W końcu na świecie chyba nie ma więcej gadających wiewiórek.
Żaneta
Szłyśmy do domu z chłopakami i ciągle o czymś gadaliśmy.
- A może coś zaśpiewamy? - zapytałam podchodząc do Britt.
- Jasne. - odpowiedziała ruda.
- A co? - dodał Alvin.
- No nie wiem... Może... -zaczęłam, ale Ella dokończyła za mnie zdanie:
- Call Me Maybe?
- Ok - odpowiedziała Britt i wszyscy pokiwali głowami, ale chłopaki uznali, że chcą usłyszeć jak śpiewamy więc śpiewałam razem z siostrami.
I threw a wish in the well
Don't ask me, I'll never tell
I looked to you as it fell
And now you are in my way
I trade my soul for a wish
Pennies and dimes for a kiss
I wasn't looking for this
But now you're in my way
Your stare was holdin
Ripped jeans, skin was showin
Hot night, wind was blowin
Where you think going, baby?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
It's hard to look right, at you baby,
But here's my number, so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys,try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
You took your time with the call
I took no time with the fall
You gave me nothing at all
But still, you're in my way
I beg, and borrow and steal
At first sight and it's real
I didn't know I would feel it
But it's in my way
Your stare was holding
Ripped jeans, skin was showing
Hot night, wind was blowing
Where you think you're going, baby?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
It's hard to look right, at you baby,
But here's my number, so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys, try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
Before you came into my life
I missed you so bad
I missed you so bad
I missed you so, so bad
Before you came into my life
I missed you so bad
And you should know that
I missed you so, so bad
It's hard to look right,at you baby,
But here's my number,so call me, maybe?
Hey, I just met you, and this is crazy,
But here's my number, so call me, maybe?
And all the other boys, try to chase me,
But here's my number, so call me, maybe?
Before you came into my life
I missed you so bad
I missed you so bad
I missed you so, so bad
Before you came into my life
I missed you so bad
And you should know that
So call me, maybe?
Od autorki: Kolejny rozdział krótki jak zwykle, ale proszę o komentowanie.
wtorek, 19 stycznia 2016
Rozdział 2
No cześć! Kolejny rozdział! Fajnie??? Fajnie!
Zaczynamy:
Britany
- Ale... Ale co oni tu robią??? - dodała Ella.
- No... Chyba się uczą? - odpowiedziałam dziwnie, tak, że nawet nie umiem tego opisać.
- Ale oni tu??? - zaczęłam być zasypywana pytaniami od sióstr.
- NO NAJWYRAŹNIEJ!!! - krzyknęłam, ale (NA SZCZĘŚCIE) nikt na to nie zwrócił uwagi.
- Ale mamy szczęście! Idziemy ich poznać? - zapytała Eleonora, ale za nim kto kolwiek ( z naszej trójki) zdążył coś powiedzieć oni stali obok nas.
- Cześć! - powiedział Alvin! Sama nie wierzę, że on sam do nas podszedł!
- Hej! - powiedziałam ze spuszczoną głową i wzrokiem wbitym w moje łapki zwisające z ławki.
- Jestem Alvin!
- A ja Szymon.
- Ja Teodor!
- Cześć! Ja jestem Eleonora! - powiedziała moja młodsza, słodka, czasami bezmyślna siostrzyczka.
- Ja... Jestem Żan... Żaneta... - powiedziała Żan.
- A ja Brittany! - powiedziałam, podnosząc głowę.
- Coś się stało? - dodałam po kilku minutach.
- No... Chyba tak. - odpowiedział mi Szymon.
- Jesteście wiewiórkami. - dołączył do Szymona Alvin.
- I co? - zapytałam.
- No... Chcieliśmy was poznać. - odpowiedział.
- To... To... - zaczęła jąkać się Ella, ale nagle zadzwonił dzwonek na lekcje.
Okazało się, że miałyśmy lekcję wychowawczą, oni też więc mogliśmy pogadać.
Nadal nie mogłam uwierzyć, że oni chodzą z nami do klasy. Usiedliśmy przy jednej ławce (zmieściliśmy się, bo jesteśmy wiewiórkami)
- Jesteśmy waszymi wielkimi fankami, wiecie? - zaczęłam rozmowę.
- No, trochę trudno było się domyślić. - powiedział Szymon i wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- Co wam tak wesoło?! - odezwała się dziewczyna z sąsiedniej ławki, odwracając się w naszą stronę.
Była ubrana nawet ładnie. Siedziała przy ławce z dwoma innymi dziewczynami. Ona podobno ma na imię Agnes. A dziewczyny z którymi siedziała to Izabel i Eliza.
- A co? Przeszkadzamy ci? - odpowiedział rozzłoszczony Alvin.
- Macie się uciszyć! - krzyknęła dziewczyna.
- A jak nie to co? - zapytałam.
- To pożałujecie! - wtrąciła się Izabel.
- Właśnie! - dodała Eliza.
- A wy - wskazała na mnie i na moje siostry - gorzej się ubrać nie umiecie?
- Idiotki! - krzykną Szymon.
One odwróciły się i poszły. Ella, Żaneta i ja zrobiłyśmy się smutne.
- Ale wy się ładnie ubieracie. - powiedział Alvin.
- Ale je pocieszyłeś! - wtrącił Szymon i już miał coś powiedzieć, ale mu przerwałam.
- Akurat nas pocieszył. - podniosłam głowę i się uśmiechnęłam. Szymon i Alvin odwzajemnili uśmiech.
Od autorki:
Jeeeej! Rozdział! Jeeeej!
Może trochę krótki, ale jest! Przynajmniej w końcu zaczyna się coś dziać! Nie to co było z moją kuzynką... xD
Zaczynamy:
Britany
- Ale... Ale co oni tu robią??? - dodała Ella.
- No... Chyba się uczą? - odpowiedziałam dziwnie, tak, że nawet nie umiem tego opisać.
- Ale oni tu??? - zaczęłam być zasypywana pytaniami od sióstr.
- NO NAJWYRAŹNIEJ!!! - krzyknęłam, ale (NA SZCZĘŚCIE) nikt na to nie zwrócił uwagi.
- Ale mamy szczęście! Idziemy ich poznać? - zapytała Eleonora, ale za nim kto kolwiek ( z naszej trójki) zdążył coś powiedzieć oni stali obok nas.
- Cześć! - powiedział Alvin! Sama nie wierzę, że on sam do nas podszedł!
- Hej! - powiedziałam ze spuszczoną głową i wzrokiem wbitym w moje łapki zwisające z ławki.
- Jestem Alvin!
- A ja Szymon.
- Ja Teodor!
- Cześć! Ja jestem Eleonora! - powiedziała moja młodsza, słodka, czasami bezmyślna siostrzyczka.
- Ja... Jestem Żan... Żaneta... - powiedziała Żan.
- A ja Brittany! - powiedziałam, podnosząc głowę.
- Coś się stało? - dodałam po kilku minutach.
- No... Chyba tak. - odpowiedział mi Szymon.
- Jesteście wiewiórkami. - dołączył do Szymona Alvin.
- I co? - zapytałam.
- No... Chcieliśmy was poznać. - odpowiedział.
- To... To... - zaczęła jąkać się Ella, ale nagle zadzwonił dzwonek na lekcje.
Okazało się, że miałyśmy lekcję wychowawczą, oni też więc mogliśmy pogadać.
Nadal nie mogłam uwierzyć, że oni chodzą z nami do klasy. Usiedliśmy przy jednej ławce (zmieściliśmy się, bo jesteśmy wiewiórkami)
- Jesteśmy waszymi wielkimi fankami, wiecie? - zaczęłam rozmowę.
- No, trochę trudno było się domyślić. - powiedział Szymon i wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- Co wam tak wesoło?! - odezwała się dziewczyna z sąsiedniej ławki, odwracając się w naszą stronę.
Była ubrana nawet ładnie. Siedziała przy ławce z dwoma innymi dziewczynami. Ona podobno ma na imię Agnes. A dziewczyny z którymi siedziała to Izabel i Eliza.
- A co? Przeszkadzamy ci? - odpowiedział rozzłoszczony Alvin.
- Macie się uciszyć! - krzyknęła dziewczyna.
- A jak nie to co? - zapytałam.
- To pożałujecie! - wtrąciła się Izabel.
- Właśnie! - dodała Eliza.
- A wy - wskazała na mnie i na moje siostry - gorzej się ubrać nie umiecie?
- Idiotki! - krzykną Szymon.
One odwróciły się i poszły. Ella, Żaneta i ja zrobiłyśmy się smutne.
- Ale wy się ładnie ubieracie. - powiedział Alvin.
- Ale je pocieszyłeś! - wtrącił Szymon i już miał coś powiedzieć, ale mu przerwałam.
- Akurat nas pocieszył. - podniosłam głowę i się uśmiechnęłam. Szymon i Alvin odwzajemnili uśmiech.
Od autorki:
Jeeeej! Rozdział! Jeeeej!
Może trochę krótki, ale jest! Przynajmniej w końcu zaczyna się coś dziać! Nie to co było z moją kuzynką... xD
wtorek, 12 stycznia 2016
Rozdział 1
No tak 1 rozdział: Zazwyczaj nic się nie dzieje, ale zawsze coś. Muszę nadrobić te "straty" xD
Brittany
Jestem Brittany. Ja i moje siostry przeprowadziłyśmy się nie dawno do Hollywood. Są wakacje a jutro już zaczyna się rok szkolny. Mam już wszystkie potrzebne rzeczy: różowe zeszyty, książki i czarno-różowy piórnik z przyborami. No i oczywiście plecak i oczywiście różowy. Uwielbiam róż!
Alvin
Jestem Alvin. Mam dwóch braci Szymka i Teodora. Jakieś 4 dni temu do domu na przeciwko ktoś się wprowadził. Chcieliśmy się iść przywitać, ale jakoś nie było czasu a poza tym może to jest jakaś zła staruszka, która pożera wiewiórki żywcem. xD
Brittany
Pierwszy dzień w szkole.
Dziś pierwszy dzień szkoły! Nie mogę się doczekać! Chociaż nie przepadam za szkołą, ale może znajdziemy przyjaciół?
Weszłyśmy do szkoły, usiadłyśmy na ławce i... O Boże!
- CO?! - krzyknęłam na całe gardło widząc... widząc Alvin'a, Szymona i Teodora Seville'a!
Wszyscy na mnie dziwnie spojrzeli.
- Em... Em... Ja... - próbowałam wytłumaczyć to co przed chwilą zaszło. Uczniowie po moim "wyjaśnieniu" wrócili do swoich zajęć, a Żaneta mnie spytała:
- O co ci chodzi Britt?
Ja nie odpowiedziałam tylko wskazałam palcem na słynne gwiazdy rocka. Żan ze zdziwienia otwarła szeroko buzię i stała tak krótką chwilę.
- Ale... Ale co oni tu robią??? - dodała Ella.
Brittany
Jestem Brittany. Ja i moje siostry przeprowadziłyśmy się nie dawno do Hollywood. Są wakacje a jutro już zaczyna się rok szkolny. Mam już wszystkie potrzebne rzeczy: różowe zeszyty, książki i czarno-różowy piórnik z przyborami. No i oczywiście plecak i oczywiście różowy. Uwielbiam róż!
Alvin
Jestem Alvin. Mam dwóch braci Szymka i Teodora. Jakieś 4 dni temu do domu na przeciwko ktoś się wprowadził. Chcieliśmy się iść przywitać, ale jakoś nie było czasu a poza tym może to jest jakaś zła staruszka, która pożera wiewiórki żywcem. xD
Brittany
Pierwszy dzień w szkole.
Dziś pierwszy dzień szkoły! Nie mogę się doczekać! Chociaż nie przepadam za szkołą, ale może znajdziemy przyjaciół?
Weszłyśmy do szkoły, usiadłyśmy na ławce i... O Boże!
- CO?! - krzyknęłam na całe gardło widząc... widząc Alvin'a, Szymona i Teodora Seville'a!
Wszyscy na mnie dziwnie spojrzeli.
- Em... Em... Ja... - próbowałam wytłumaczyć to co przed chwilą zaszło. Uczniowie po moim "wyjaśnieniu" wrócili do swoich zajęć, a Żaneta mnie spytała:
- O co ci chodzi Britt?
Ja nie odpowiedziałam tylko wskazałam palcem na słynne gwiazdy rocka. Żan ze zdziwienia otwarła szeroko buzię i stała tak krótką chwilę.
- Ale... Ale co oni tu robią??? - dodała Ella.
Wiewiórki i Wiewióretki
Imię: Alvin
Nazwisko: Seville
Wiek: 12 lat
Kolor oczu: Jasny brąz
Ulubiony kolor: Czerwony
Ulubiony przedmiot:
A: Ja nie mam ulubionego przedmiotu! Nie no żartuję. Lubię muzykę.
Nielubiany przedmiot:
A: Wszystkie!
A: Dziękujemy Alvin'owi!
A: Ale... Ale ja jeszcze nie skończyłem!
A: Trudno!
Imię: Brittany
B: Cześć!
Nazwisko: Miller-Seville
Wiek: 12 lat
Kolor oczu: Niebieski
Ulubiony kolor: Różowy
Ulubiony przedmiot:
B: Prawie wszystkie.
Nielubiany przedmiot:
B: Mam mały mętlik w głowie, bo...
A: Spoko Britt.
Imię: Szymon
Nazwisko: Seville
Wiek: 13 lat
Kolor oczu: Niebieski
Ulubiony kolor: Również niebieski
Ulubiony przedmiot:
S: No w sumie wszystkie.
Nielubiany przedmiot:
S: ...
Imię: Żaneta
Nazwisko: Miller-Seville
Wiek: 13 lat
Kolor oczu: Niebieski
Ulubiony kolor: Fioletowy
Ulubiony przedmiot:
Ż: Prawie wszystkie.
Nielubiany przedmiot:
Ż: Tak jak Szymon xD
Imię:
T: Cześć! Jestem Teodor!
Nazwisko: Seville
Wiek: 11 lat
Kolor oczu: Zielony
Ulubiony kolor: Również zielony
Ulubiony przedmiot: Brak
Nielubiany przedmiot: Brak
Imię: Eleonora
Nazwisko: Miller-Seville
Wiek: 11 lat
Kolor oczu: Zielony
Ulubiony kolor: Zielony
Ulubiony przedmiot: Muzyka i Plastyka
Nielubiany przedmiot: J.Polski
Cześć!
Witajcie!
To taki mały komunikat:
Ponieważ ten blog był już pisany, ale nie przeze mnie tylko moją kuzynkę, postanowiłam założyć go od nowa czyli pisać nowe posty. Dlaczego? Mam zeszyt w którym zapisuję rozdziały na brudno, założyłam blog, ale nie dałam rady pisać. Moja kuzynka miała PRZEPISYWAĆ z zeszytu rozdziały za mnie. Ona oczywiście musiała dodać coś od siebie, przekształcając tym samym wszystkie moje rozdziały na swoje. No nic teraz dam radę pisać i będę to robić.
Może teraz się przedstawię:
Mam na imię Angelina i mam 12 lat ( wiem jestem trochę za młoda na pisanie bloga, ale co tam xD )
No. Myślę, że to na tyle. Pozdrowienia dla wszystkich którzy odwiedzą bloga! :*
To taki mały komunikat:
Ponieważ ten blog był już pisany, ale nie przeze mnie tylko moją kuzynkę, postanowiłam założyć go od nowa czyli pisać nowe posty. Dlaczego? Mam zeszyt w którym zapisuję rozdziały na brudno, założyłam blog, ale nie dałam rady pisać. Moja kuzynka miała PRZEPISYWAĆ z zeszytu rozdziały za mnie. Ona oczywiście musiała dodać coś od siebie, przekształcając tym samym wszystkie moje rozdziały na swoje. No nic teraz dam radę pisać i będę to robić.
Może teraz się przedstawię:
Mam na imię Angelina i mam 12 lat ( wiem jestem trochę za młoda na pisanie bloga, ale co tam xD )
No. Myślę, że to na tyle. Pozdrowienia dla wszystkich którzy odwiedzą bloga! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


